

Człowiek Znikąd znał Wrocław jedynie z opowiadań. Kiedy był mały, jego Babcia opowiadała mu, jak niesamowite jest to miejsce. Jednak od tamtego czasu minęło parę lat i Człowiek Znikąd zastanawiał się, czy Wrocław nie utracił nic ze swojego dawnego uroku. Czy jest nadal tak niesamowitym miejscem, miejscem z opowiadań jego Babci? Cóż, niedługo się przekona. Już za niecały kwadrans jego samolot wyląduje na wrocławskim lotnisku.
Z opowiadań Babci wrocławskie lotnisko przypominało zwykły barak i szczyciło się dumnym określeniem "Międzynarodowy Port Lotniczy". Było to czymś niezwykłym i niestandardowym. Jednak w 2010 roku stary terminal został zrównany z ziemią i na jego miejscu wyrosło lotnisko z prawdziwego zdarzenia - z wieloma terminalami i nowoczesnymi rozwiązaniami. Prawdziwie Międzynarodowy Port Lotniczy. Nie uda mu się więc zobaczyć tego reliktu przeszłości. Ale zamiast tego ma do obejrzenia wiele zabytków i innych ciekawych miejsc, o których opowiadała mu Babcia...
| Pobierz całe opowiadanie ---> | ![]() |
Wrocławska Przygoda Człowieka Znikąd to drugie opowiadanie z cyklu. Pisanie go rozpocząłem na przełomie 2008 i 2009 roku. Dobrnąłem do połowy i zwiecha... nie wiedziałem co dalej, nie chciałem nic w tym opowiadaniu zepsuć, nie miałem czasu głowić się nad nim, no i porzuciłem je niedokończone na jakiś czas. Napisałem parę kolejnych opowiadań i przyszedł mi do głowy niestandardowy pomysł, jak to zakończyć :-) Jak to zrobiłem? Przeczytajcie!
>>> Andrzej Zdebik <<<
